1
00:00:00,000 --> 00:00:00,160
T³umaczy³y WYRAKi|SoftSTORM SCREW

2
00:00:00,200 --> 00:00:00,240
Poprawia³ -

3
00:00:00,240 --> 00:00:00,280
Poprawia³ -=

4
00:00:00,280 --> 00:00:00,320
Poprawia³ -=E

5
00:00:00,320 --> 00:00:00,360
Poprawia³ -=ES

6
00:00:00,360 --> 00:00:00,400
Poprawia³ -=ESK

7
00:00:00,400 --> 00:00:00,440
Poprawia³ -=ESKO

8
00:00:00,440 --> 00:00:00,480
Poprawia³ -=ESKON

9
00:00:00,480 --> 00:00:00,520
Poprawia³ -=ESKONE

10
00:00:00,520 --> 00:00:00,560
Poprawia³ -=ESKONE=

11
00:00:00,560 --> 00:00:00,600
Poprawia³ -=ESKONE=-

12
00:00:00,640 --> 00:00:00,680
Poprawia³ -=ESKONE=-

13
00:00:00,680 --> 00:00:00,720
 ;-);-);-);-);-);-);-);-);-);-);-)

14
00:00:00,720 --> 00:00:00,880
I rzek³ Bóg Noemu, "Mam zamiar po³o¿yæ kres|na ca³y rodzaj ludzki,"

15
00:00:00,880 --> 00:00:01,040
"bo Ziemia przepe³niona jest |przemoc¹ z ich winy."

16
00:00:01,040 --> 00:00:01,120
"A tobie ka¿ê sprowadziæ na Arkê|po dwa z wszelkich ¿yj¹cych stworzeñ."

17
00:00:01,120 --> 00:00:01,280
"by prze¿y³y u twego boku."

18
00:00:01,399 --> 00:00:01,520
Innymi s³owy, ¿ycie jest ciê¿kie,

19
00:00:01,520 --> 00:00:01,600
wiêc lepiej znaleŸæ sobie kogoœ|kto bêdzie twoim partnerem.

20
00:00:01,600 --> 00:00:01,720
Historia Eliot'a Arnold'a|jest podobna do historii Noego,

21
00:00:01,720 --> 00:00:01,879
tylko, ¿e historia Eliot'a|rozgrywa siê w Miami.

22
00:00:01,919 --> 00:00:02,080
Nic nie mo¿e siê z nimi równaæ|jak s¹ naprawdê œwie¿e.

23
00:00:02,080 --> 00:00:02,240
W ka¿dym razie, Eliot powinien sam|wam to dok³adnie opowiedzieæ,

24
00:00:02,240 --> 00:00:02,399
bo ja sam by³em przez du¿¹ czeœæ tego|zamkniêty w baga¿niku wozu policyjnego.

25
00:00:02,399 --> 00:00:02,560
Mam na imiê Puggy,|i mieszkam na drzewie.

26
00:00:02,560 --> 00:00:02,720
Mam tylko nadziejê,|¿e wam nie powiedzia³em za du¿o.

27
00:00:02,799 --> 00:00:02,839
Patrzê na t¹ reklamê,

28
00:00:02,839 --> 00:00:02,960
i ona w ogóle do mnie nie przemawia.

29
00:00:02,960 --> 00:00:03,000
A to jest do dupy.

30
00:00:03,000 --> 00:00:03,080
Bruce, to co chcia³em przekazaæ ...

31
00:00:03,080 --> 00:00:03,120
Wiesz jaka jest moja filozofia biznesu?

32
00:00:03,120 --> 00:00:03,160
Nie, Bruce,|jaka jest?

33
00:00:03,160 --> 00:00:03,240
Moja filozofia biznesu

34
00:00:03,240 --> 00:00:03,399
jest taka, ¿e na œwiecie|jest du¿o ludzi.

35
00:00:03,240 --> 00:00:03,279
To rzeczywiœcie ...

36
00:00:03,279 --> 00:00:03,319
I wszyscy ci ludzie czegoœ chc¹.

37
00:00:03,319 --> 00:00:03,359
A wiesz czego oni chc¹?

38
00:00:03,359 --> 00:00:03,439
No có¿, ja...

39
00:00:03,439 --> 00:00:03,480
Chc¹ siê czuæ dobrze.|Wiesz co mam na myœli?

40
00:00:03,480 --> 00:00:03,520
Taa, no wiêc, ja...

41
00:00:03,520 --> 00:00:03,600
Nie, nie wiesz co mam na myœli,

42
00:00:03,600 --> 00:00:03,640
bo ja ci poda³em idealny|pomys³ na tê reklamê,

43
00:00:03,640 --> 00:00:03,680
który nie mia³ nic wspólnego|z tym gównem tutaj!

44
00:00:03,680 --> 00:00:03,799
Co to do cholery jest?!

45
00:00:03,799 --> 00:00:03,839
Dlaczego u¿ywasz s³owa "paskudny"?!

46
00:00:03,839 --> 00:00:03,919
Ja nie chcê patrzeæ na paskudne!

47
00:00:03,919 --> 00:00:04,000
Nie na takie odczucie|mam ochotê!

48
00:00:04,000 --> 00:00:04,120
Bruce,|to...to co ja tu robiê

49
00:00:04,120 --> 00:00:04,200
to u¿ycie...kontrastu|na humorystyczn¹ modê.

50
00:00:04,200 --> 00:00:04,360
"Daj siê z³apaæ na haczyk" ...|To jest ten pomys³!

51
00:00:04,360 --> 00:00:04,440
Bierzesz faceta, ³ódkê|i dziewczynê.

52
00:00:04,440 --> 00:00:04,559
Dziewczyna jest w bikini.|Ma wielkie cycki.

53
00:00:04,559 --> 00:00:04,719
S¹ oboje na ³ódce, zalewaj¹c siê |w trzy tr¹bki siê moim piwem.

54
00:00:04,719 --> 00:00:04,839
Dziewucha ma naprawdê wielkie cycki!

55
00:00:04,839 --> 00:00:04,960
A konceptem tej reklamy jest to,|¿e ktoœ tu kogoœ zaliczy.

56
00:00:04,960 --> 00:00:05,040
To jest idealne.|Da³em ci idealny koncept.

57
00:00:05,040 --> 00:00:05,120
A ty mi dajesz jak¹œ paskudê?!

58
00:00:05,120 --> 00:00:05,160
Dobra, w porz¹dku,|Bruce, spróbujê...

59
00:00:05,160 --> 00:00:05,240
Nie, nie. Nie mów mi tu "spróbujê."|Nienawidzê s³owa "spróbujê."

60
00:00:05,240 --> 00:00:05,320
"Spróbujê" jest dla frajerów.

61
00:00:05,320 --> 00:00:05,400
Pos³uchaj, nie jesteœ jedyn¹|agencj¹ reklamow¹ w tym mieœcie!

62
00:00:05,400 --> 00:00:05,519
Jeszcze rok temu,|mia³em ³adny dom,

63
00:00:05,519 --> 00:00:05,639
piêkn¹ ¿onê, i pracê,| któr¹ naprawdê kocha³em.

64
00:00:05,639 --> 00:00:05,719
Teraz jestem nazywany frajerem|przez takiego typka.

65
00:00:05,719 --> 00:00:05,879
Przez 18 lat mia³em w³asn¹ kolumnê|w "Miami Herald"...

66
00:00:05,879 --> 00:00:06,040
zabawne felietony z klas¹|dla czytelników z klas¹.

67
00:00:06,040 --> 00:00:06,200
Deeber chce ciê widzieæ.

68
00:00:06,200 --> 00:00:06,360
Przez to ¿e dwa razy dosta³em Pulitzera|za moje felietony,

69
00:00:06,360 --> 00:00:06,400
z regu³y zostawiano mnie w spokoju

70
00:00:06,400 --> 00:00:06,519
i traktowano z du¿¹|doz¹ szacunku...

71
00:00:06,519 --> 00:00:06,679
dopóki nie pojawi³ siê Ken Deeber.

72
00:00:06,679 --> 00:00:06,719
Eliot...

73
00:00:06,719 --> 00:00:06,759
John Croton mówi³ mi, ¿e wci¹¿|nie odda³eœ nic o

74
00:00:06,759 --> 00:00:06,839
kryzysie w opiece zdrowotnej.

75
00:00:06,839 --> 00:00:06,919
Taa, Ken, pos³uchaj, doszed³em do |wniosku, ¿e skoro ju¿ 5 osób

76
00:00:06,919 --> 00:00:06,960
zajmuje siê kryzysem w opiece zdrowotnej,

77
00:00:06,960 --> 00:00:07,120
to nasi czytelnicy bêd¹ ju¿ siê dobrze rozeznawaæ|w kryzysie opieki zdrowotnej.

78
00:00:07,120 --> 00:00:07,200
- Eliot, zlecono ci zadanie|- Wiem o tym.

79
00:00:07,200 --> 00:00:07,240
Historia pelikanów?

80
00:00:07,240 --> 00:00:07,280
W³aœnie.|Nikt inny tego nie opracowuje.

81
00:00:07,280 --> 00:00:07,400
Jest ten stary Kubañczyk,|który tresuje pelikany...

82
00:00:07,400 --> 00:00:07,480
do zrzucania bomb...|to najdurniejsza rzecz jak¹ w ¿yciu s³ysza³em.

83
00:00:07,480 --> 00:00:07,599
Daj spokój.|On próbowa³ zamordowaæ Castro ptakiem!

84
00:00:07,599 --> 00:00:07,639
Eliot, zleci³em ci zadanie,|i ty je wykonasz.

85
00:00:07,639 --> 00:00:07,759
Albo co, Ken?

86
00:00:07,759 --> 00:00:07,879
Jeœli chcesz kontynuowaæ pracê|w tej gazecie,

87
00:00:07,879 --> 00:00:08,039
to zanim pójdziesz do domu|coœ tu wepchasz.

88
00:00:08,039 --> 00:00:08,080
A mo¿e wepcha³bym tam coœ|w tej chwili?

89
00:00:08,080 --> 00:00:08,240
Deeber wybra³ z³y dzieñ|na bycie takim palantem.

90
00:00:08,240 --> 00:00:08,320
Wczeœniej tamtego dnia,|odkry³em,

91
00:00:08,320 --> 00:00:08,480
¿e moja ¿ona ma romans|ze swoim instruktorem tenisa.

92
00:00:08,480 --> 00:00:08,560
W retrospekcji,

93
00:00:08,560 --> 00:00:08,640
Powinienem by³ napisaæ coœ wtedy|o kryzysie w opiece zdrowotnej

94
00:00:08,640 --> 00:00:08,759
i nigdy nie otwieraæ|Agencji Reklamowej Eliot'a Arnold'a.

95
00:00:08,759 --> 00:00:08,839
A jeœli myœlisz, ¿e zap³acê|za to gówno,

96
00:00:08,839 --> 00:00:08,919
to zapomnij!

97
00:00:08,919 --> 00:00:09,000
Nie p³acê za paskudê!|Paskudê mogê mieæ za darmo!

98
00:00:09,000 --> 00:00:09,160
To siê samo nasuwa,|Bruce.

99
00:00:09,199 --> 00:00:09,279
Eliot.

100
00:00:09,279 --> 00:00:09,359
Tato, muszê po¿yczyæ|Geo dziœ wieczorem.

101
00:00:09,359 --> 00:00:09,439
Witaj, Nigel.|Co tam w Londynie?

102
00:00:09,439 --> 00:00:09,480
Nigel?

103
00:00:09,480 --> 00:00:09,519
Mg³a?

104
00:00:09,519 --> 00:00:09,640
Ah, móg³byœ poczekaæ Nigel,|jedn¹ sekundkê?

105
00:00:09,640 --> 00:00:09,679
To jest bardzo wa¿na rozmowa|...miêdzynarodowa.

106
00:00:09,679 --> 00:00:09,839
Chcê ciê widzieæ jutro,|i lepiej ¿eby by³o poprawione!

107
00:00:09,839 --> 00:00:09,880
Dobra, Bruce. Myœlê, ¿e ju¿ kumam,|wszystko na dobrej drodze!

108
00:00:09,880 --> 00:00:09,960
Dobrze!

109
00:00:09,960 --> 00:00:10,000
Czeœæ, Matt, jak leci?

110
00:00:10,000 --> 00:00:10,119
Tato czy mo¿emy po¿yczyæ|to g³upie Geo dziœ wieczór czy nie?

111
00:00:10,119 --> 00:00:10,199
Bo ja i Andrew|musimy zabiæ jedn¹ dziewczynê.

112
00:00:10,199 --> 00:00:10,320
"Andrew i JA|musimy zabiæ jedn¹ dziewczynê."

113
00:00:10,320 --> 00:00:10,359
Dziêkujê.

114
00:00:10,359 --> 00:00:10,480
Tak, mo¿esz po¿yczyæ|Geo na dziœ wieczór,

115
00:00:10,480 --> 00:00:10,560
ale potrzebujê go z powrotem pod domem|o...niech bêdzie, 10:30, dobra?

116
00:00:10,560 --> 00:00:10,720
- Dobra.|- I chcê, ¿ebyœ obieca³, ¿e bêdziesz ostro¿nie...

117
00:00:10,800 --> 00:00:10,839
...prowadzi³.

118
00:00:10,839 --> 00:00:10,960
Matt nie mia³ mi za z³e| tego ¿e siê rozwiod³em.

119
00:00:10,960 --> 00:00:11,039
Mia³ mi za z³e to,|¿e kupi³em Geo.

120
00:00:11,039 --> 00:00:11,080
S³odki maluszek.

121
00:00:11,080 --> 00:00:11,160
Pan œwie¿o po rozwodzie?

122
00:00:11,160 --> 00:00:11,199
To nie ma tu nic do rzeczy.

123
00:00:11,199 --> 00:00:11,240
5 litrów na setkê,|am/fm radio.

124
00:00:11,240 --> 00:00:11,359
Dorzucê nawet|nowy lakier.

125
00:00:11,359 --> 00:00:11,400
Czy jeszcze coœ chcia³by pan wiedzieæ?

126
00:00:11,400 --> 00:00:11,519
Tak. Ilu b³aznów mo¿na|w nim przewoziæ?

127
00:00:11,519 --> 00:00:11,679
Dla Matt'a 5-litrów-na-setkê Geo, by³

128
00:00:11,720 --> 00:00:11,880
symbolem mojego pecha, z³ych wyborów,|i straconych mo¿liwoœci.

129
00:00:12,080 --> 00:00:12,240
Nie zdawa³em sobie sprawy z tego,|¿e moja szansa na nowe ¿ycie

130
00:00:12,240 --> 00:00:12,279
w³aœnie przylecia³a do Miami

131
00:00:12,279 --> 00:00:12,439
lotem numer 57|z Nowego Orleanu.

132
00:00:12,519 --> 00:00:12,599
Walizka by³a upchana pomiêdzy

133
00:00:12,599 --> 00:00:12,679
æwieræ tony langust

134
00:00:12,679 --> 00:00:12,800
a dalmatyñczyka, który w³aœnie| urodzi³ miot 17-tu

135
00:00:12,800 --> 00:00:12,880
nad Jeziorem Okeechobee.

136
00:00:12,880 --> 00:00:13,039
O dalmatyñczyku mówili w |wieczornych wiadomoœciach.

137
00:00:13,039 --> 00:00:13,199
O walizce nie.

138
00:00:13,199 --> 00:00:13,240
Có¿ to jest?

139
00:00:13,240 --> 00:00:13,320
Wygl¹da jak|utylizator œmieci.

140
00:00:13,320 --> 00:00:13,439
Wiêc to jest Miami, taa?

141
00:00:13,439 --> 00:00:13,480
Mog¹ je sobie zatrzymaæ.

142
00:00:13,480 --> 00:00:13,640
Jasna sprawa.

143
00:00:13,640 --> 00:00:13,759
A to  strzelba Remington|30-aught-6

144
00:00:13,759 --> 00:00:13,800
z lunetk¹ Bushnell'a.

145
00:00:13,800 --> 00:00:13,919
Charlton Heston zabiera tak¹|jak poluje na wielkie ³osie.

146
00:00:13,919 --> 00:00:13,960
Henry Desalvo|i Leonard Ferroni

147
00:00:13,960 --> 00:00:14,080
zabieraj¹ ich, ¿eby strzelaæ do kogokolwiek,

148
00:00:14,080 --> 00:00:14,240
o ile tylko p³aci im siê|25 tysiêcy za sztukê.

149
00:00:14,400 --> 00:00:14,439
Gramy z facetem,|który szachruje.

150
00:00:14,439 --> 00:00:14,599
Gwoli prawdy, Henry i|Leonard wcale nie grali w golfa.

151
00:00:14,599 --> 00:00:14,679
Zbierzesz siê w koñcu?|Ju¿ prawie pora na herbatê.

152
00:00:14,679 --> 00:00:14,800
Byli w Miami by zabiæ|faceta co siê zwa³ Arthur Herk,

153
00:00:14,800 --> 00:00:14,960
który ukrad³ pieni¹dze|od swojego pracodawcy.

154
00:00:15,279 --> 00:00:15,320
Puggy dotar³ do Miami

155
00:00:15,320 --> 00:00:15,439
tego samego dnia co opryszki|i walizka,

156
00:00:15,439 --> 00:00:15,599
ale z zupe³nie innego powodu.

157
00:00:15,640 --> 00:00:15,720
Tydzieñ wczeœniej, w swojej|siedzibie w Bostonie,

158
00:00:15,720 --> 00:00:15,839
Puggy przeczyta³ artyku³|Marthy Stewart w "Living"

159
00:00:15,839 --> 00:00:15,960
z którego wynika³o, ¿e w Miami|maj¹ najlepsze kubañskie restauracje

160
00:00:15,960 --> 00:00:16,039
na ca³ym œwiecie.

161
00:00:16,039 --> 00:00:16,160
Skoro Fritos|by³y jego ulubionym posi³kiem

162
00:00:16,160 --> 00:00:16,199
a chipsy kukurydziane|to najbli¿sza kubañskiej kuchni potrawa

163
00:00:16,199 --> 00:00:16,320
jak¹ Puggy kiedykolwiek jad³,

164
00:00:16,320 --> 00:00:16,480
zdecydowa³ wskoczyæ na kuter rybacki|i samemu siê przekonaæ.

165
00:00:16,480 --> 00:00:16,559
Puggy nie móg³ lepiej trafiæ.

166
00:00:16,559 --> 00:00:16,719
Zaledwie po 20-tu minutach w Miami,|Puggy od razu myœla³

167
00:00:16,719 --> 00:00:16,839
¿e jest w najmilszym i najbardziej,|przyjaznym miejscu na Ziemi.

168
00:00:16,839 --> 00:00:17,000
Cuchniesz.

169
00:00:17,000 --> 00:00:17,160
Piwo i paczkê Fritos.

170
00:00:17,760 --> 00:00:17,839
Wynocha.

171
00:00:17,839 --> 00:00:18,000
Ju¿ raz wam mówi³em,|obydwaj, precz!

172
00:00:18,000 --> 00:00:18,039
S³uchaj koleœ, mamy pieni¹dze,

173
00:00:18,039 --> 00:00:18,199
i poprosimy za wszystko.

174
00:00:18,280 --> 00:00:18,440
Wycieracz ty³ka.

175
00:00:18,440 --> 00:00:18,519
Snake Dupree i Eddie Leadbetter

176
00:00:18,519 --> 00:00:18,559
poznali siê 2 lata wczeœniej

177
00:00:18,559 --> 00:00:18,640
w wiêzieniu stanowym|na obrze¿ach Louisville.

178
00:00:18,640 --> 00:00:18,760
Od razu siê zgrali,|maj¹c podobne poczucie humoru.

179
00:00:18,760 --> 00:00:18,920
Wycieracz ty³ka.

180
00:00:19,600 --> 00:00:19,719
Hej.

181
00:00:19,719 --> 00:00:19,800
Hmm?

182
00:00:19,800 --> 00:00:19,839
Masz jakiœ problem,|wodzu?

183
00:00:19,839 --> 00:00:20,000
Oddaj mi to.

184
00:00:20,800 --> 00:00:20,839
S³uchaj koleœ,|to nie jest twój problem.

185
00:00:20,839 --> 00:00:21,000
Ty jesteœ problemem.

186
00:00:21,000 --> 00:00:21,039
Wynocha.

187
00:00:21,039 --> 00:00:21,120
Skrêci³ mi kostkê.

188
00:00:21,120 --> 00:00:21,199
- A ja ci skrêcê kark.|- Ju¿ wychodzê.

189
00:00:21,199 --> 00:00:21,320
Nastêpnym razem|jak ciê zobaczê...

190
00:00:21,320 --> 00:00:21,359
Nie ¿yjesz.

191
00:00:21,359 --> 00:00:21,480
Precz!

192
00:00:21,480 --> 00:00:21,559
Wynocha.

193
00:00:21,559 --> 00:00:21,679
Ty mo¿esz zostaæ.

194
00:00:21,679 --> 00:00:21,719
Zabrali wszystkie moje pieni¹dze.

195
00:00:21,719 --> 00:00:21,800
To nic.

196
00:00:21,800 --> 00:00:21,960
Piwo gratis.

197
00:00:21,960 --> 00:00:22,000
Aluminiowe, co?

198
00:00:22,000 --> 00:00:22,160
Sponsorujemy dziewczêc¹|dru¿ynê softballa.

199
00:00:22,199 --> 00:00:22,359
Chcesz zarobiæ $5?

200
00:00:22,399 --> 00:00:22,559
To te¿.

201
00:00:22,719 --> 00:00:22,760
To nie jest dla nas.

202
00:00:22,760 --> 00:00:22,920
Transakcja wi¹zana...|z walizk¹ albo wcale.

203
00:00:23,239 --> 00:00:23,399
Po³ó¿ to delikatnie|tak ¿eby nie upad³o.

204
00:00:23,719 --> 00:00:23,760
Silny.

205
00:00:23,760 --> 00:00:23,839
PrzyjdŸ jutro o 1:00.

206
00:00:23,839 --> 00:00:24,000
Mo¿e bêdê mia³ dla ciebie wiêcej pracy.

207
00:00:25,160 --> 00:00:25,239
Tylko po jednym dniu spêdzonym w Miami,

208
00:00:25,239 --> 00:00:25,320
Puggy mia³ na oku bardziej|satysfakcjonuj¹c¹ karierê

209
00:00:25,320 --> 00:00:25,480
i mieszka³ w lepszej okolicy|ode mnie.

210
00:00:26,359 --> 00:00:26,440
Nag³oœnienie jest do dupy.

211
00:00:26,440 --> 00:00:26,480
Dlaczego twój stary kupi³ Geo?

212
00:00:26,480 --> 00:00:26,600
Myœli, ¿e jest frajerem,|wiêc kupi³ auto dla frajera.

213
00:00:26,600 --> 00:00:26,760
A poza tym jest palantem.

214
00:00:26,879 --> 00:00:27,000
Super Zmaczacz 600 |mieœci w sobie prawie 4 l wody,

215
00:00:27,000 --> 00:00:27,039
celnoœæ do 15 metrów.

216
00:00:27,039 --> 00:00:27,160
Wiêc jaki jest plan ...|od frontu?

217
00:00:27,160 --> 00:00:27,199
Taa.|"To ja Matt Arnold.

218
00:00:27,199 --> 00:00:27,320
przyszed³em tu by zabiæ|pañsk¹ córkê, Jenny."

219
00:00:27,320 --> 00:00:27,359
Nie, musimy przeleŸæ przez |ogrodzenie korniszonku.

220
00:00:27,359 --> 00:00:27,519
Mam tylko nadziejê, ¿e nie zobaczy|tego durnego kurduplo-mobilu.

221
00:00:27,640 --> 00:00:27,679
Gdzie jest Arthur?

222
00:00:27,679 --> 00:00:27,839
Nie widzia³am go od jego|trzeciej szkockiej.

223
00:00:28,199 --> 00:00:28,320
Mów do mnie, Martho.

224
00:00:28,320 --> 00:00:28,399
Dobry wieczór, Nino.

225
00:00:28,399 --> 00:00:28,519
Zastanawia³em siê czy nie mia³abyœ|ochoty na drinka.

226
00:00:28,519 --> 00:00:28,559
Coœ z tequil¹?

227
00:00:28,559 --> 00:00:28,719
Arthur Herk...jeden z niewielu|mieszkañców Florydy,

228
00:00:28,719 --> 00:00:28,839
który nie czu³ siê zak³opotany,|¿e g³osowa³ na Pat'a Buchanan'a.

229
00:00:28,839 --> 00:00:28,920
Nie, dziêkujê, panie Herk.

230
00:00:28,920 --> 00:00:29,000
Jestem dziœ wieczór bardzo zmêczona.

231
00:00:29,000 --> 00:00:29,039
Oczywiœcie, ¿e jesteœ,|bo tak ciê¿ko pracujesz,

232
00:00:29,039 --> 00:00:29,160
ca³y dzieñ na nogach.

233
00:00:29,160 --> 00:00:29,199
A nogi kobiety|s¹ szalenie wa¿ne.

234
00:00:29,199 --> 00:00:29,239
Zafundujmy sobie|masa¿ stóp.

235
00:00:29,239 --> 00:00:29,359
Ale panie Herk,|pani Anna ...

236
00:00:29,359 --> 00:00:29,440
Oh, w porzo.|Ona ogl¹da telewizjê.

237
00:00:29,440 --> 00:00:29,559
A ja jej nie powiem,|¿e tu by³em,

238
00:00:29,559 --> 00:00:29,679
i ty te¿ jej przecie¿|nie powiesz,

239
00:00:29,679 --> 00:00:29,839
nieprawda¿, Nino?

240
00:00:29,879 --> 00:00:29,960
Masz silne,|mocne kostki,

241
00:00:29,960 --> 00:00:30,079
dumne wieœniacze podbicie.

242
00:00:30,079 --> 00:00:30,120
Nina...

243
00:00:30,120 --> 00:00:30,280
pozwól, ¿e wyczyszczê twe palce|moim jêzykiem.

244
00:00:31,440 --> 00:00:31,519
Nina!

245
00:00:31,519 --> 00:00:31,600
Nina!

246
00:00:31,600 --> 00:00:31,640
Nina!

247
00:00:31,640 --> 00:00:31,760
Nina! Nina...

248
00:00:31,760 --> 00:00:31,839
Wracaj tu.|To jest mój dom.

249
00:00:31,839 --> 00:00:32,000
Pracujesz dla mnie,|a ja chcê ssaæ twoje palce.

250
00:00:32,280 --> 00:00:32,359
Mam nadziejê, ¿e nie maj¹ psa.

251
00:00:32,359 --> 00:00:32,479
Jak to zwykle bywa,|Herk'owie mieli psa.

252
00:00:32,479 --> 00:00:32,600
Wabi³ siê Roger,|i by³ wypadkow¹ wielu pokoleñ

253
00:00:32,600 --> 00:00:32,759
szybkiego, nieplanowanego psiego seksu.

254
00:00:32,880 --> 00:00:33,039
Przez ostatnie 3 miesi¹ce,|Roger nie jad³ nic oprócz kurzu.

255
00:00:33,039 --> 00:00:33,159
Odk¹d najbardziej wredne stworzenie|w ca³ym wszechœwiecie

256
00:00:33,159 --> 00:00:33,320
wkroczy³o w jego ¿ycie.

257
00:00:33,719 --> 00:00:33,840
Pod wp³ywem halucynogenów|wydzielanych przez ropuchê,

258
00:00:33,840 --> 00:00:34,000
Roger myœla³, ¿e jego ow³osiony zad|to 12-to kilowy stek.

259
00:00:34,320 --> 00:00:34,479
Wygl¹da mi na tak¹,|co ma ³adne stopy.

260
00:00:34,520 --> 00:00:34,600
A po co w³aœciwie ogl¹dasz |program kulinarny?

261
00:00:34,600 --> 00:00:34,719
Jedyne co ty potrafisz zrobiæ|to rezerwacjê.

262
00:00:34,719 --> 00:00:34,759
Dobre, Arthur.

263
00:00:34,759 --> 00:00:34,840
Co?

264
00:00:34,840 --> 00:00:35,000
Zostaw j¹.

265
00:00:35,079 --> 00:00:35,240
Zobaczê co jeszcze leci.

266
00:00:35,560 --> 00:00:35,719
Maj¹ psa.

267
00:00:36,039 --> 00:00:36,200
Mam nadziejê, ¿e nie maj¹ psa.

268
00:00:36,240 --> 00:00:36,320
Maj¹ psa.

269
00:00:36,320 --> 00:00:36,479
Spadaj. Zmykaj st¹d,|ty parszywy...

270
00:00:36,840 --> 00:00:36,920
Jest nasz goœæ.

271
00:00:36,920 --> 00:00:37,000
Zabij go teraz, to zd¹¿ymy|na 11:40 do Newark.

272
00:00:37,000 --> 00:00:37,119
Nie mogê.| Jest za blisko tych kobiet.

273
00:00:37,119 --> 00:00:37,159
Jeœli go szybko |nie za³atwisz,

274
00:00:37,159 --> 00:00:37,280
to mnie za³atwi¹ |te komary.

275
00:00:37,280 --> 00:00:37,359
No sam zobacz.|Ten jest wielkoœci ciê¿arówki.

276
00:00:37,359 --> 00:00:37,439
- Ta.|- Co ta?

277
00:00:37,439 --> 00:00:37,479
Ten komar to ona.

278
00:00:37,479 --> 00:00:37,520
A po czym to do cholery pozna³eœ?

279
00:00:37,520 --> 00:00:37,600
Discovery Channel.

280
00:00:37,600 --> 00:00:37,679
Tylko komarzyce|wysysaj¹ krew.

281
00:00:37,679 --> 00:00:37,799
To tak jak moja by³a ¿ona.

282
00:00:37,799 --> 00:00:37,960
Dziwka.

283
00:00:38,000 --> 00:00:38,119
Pójdê do mojego pokoju|gdzie nie jest tak...

284
00:00:38,119 --> 00:00:38,200
sama nie wiem...durnowato.

285
00:00:38,200 --> 00:00:38,280
Dobranoc mamo.

286
00:00:38,280 --> 00:00:38,359
Dobranoc skarbie.|XENA WOJOWNICZA KSIÊ¯NICZKA

287
00:00:38,359 --> 00:00:38,520
Chyba wpuszczê Roger'a|i sama te¿ pójdê do ³ó¿ka.

288
00:00:38,520 --> 00:00:38,560
Ruszamy.

289
00:00:38,560 --> 00:00:38,640
Ruszamy.

290
00:00:38,640 --> 00:00:38,679
Roger!

291
00:00:38,679 --> 00:00:38,799
Ja bêdê obserwowa³ st¹d na wypadek| gdyby jej ojciec do nas strzela³.

292
00:00:38,799 --> 00:00:38,840
Ciekawe z czego,|z pilota?

293
00:00:38,840 --> 00:00:39,000
To jest Miami.|I on ma broñ.

294
00:00:39,000 --> 00:00:39,039
Mamy intruza.

295
00:00:39,039 --> 00:00:39,119
Nie ma sprawy.

296
00:00:39,119 --> 00:00:39,159
Dobranoc.

297
00:00:39,159 --> 00:00:39,320
Hej, Jenny!

298
00:00:39,359 --> 00:00:39,399
Ty skurwysynu!

299
00:00:39,399 --> 00:00:39,560
Zostaw j¹!

300
00:00:39,679 --> 00:00:39,840
Nina!

301
00:00:40,159 --> 00:00:40,320
Psiakrew.

302
00:00:40,840 --> 00:00:40,920
Leonard?

303
00:00:40,920 --> 00:00:41,079
Leonard?

304
00:00:41,240 --> 00:00:41,280
Nie chcê ¿adnych k³opotów.

305
00:00:41,280 --> 00:00:41,399
Ani ja.

306
00:00:41,399 --> 00:00:41,560
To prezent od ¿ony.

307
00:00:41,600 --> 00:00:41,759
Nie chcesz tak z tym staæ|jak policja tu dotrze.

308
00:00:42,079 --> 00:00:42,240
Do góry.

309
00:00:42,320 --> 00:00:42,399
Ja pójdê od ty³u.

310
00:00:42,399 --> 00:00:42,479
Dobra.

311
00:00:42,479 --> 00:00:42,600
Ty skurwysynu!

312
00:00:42,600 --> 00:00:42,679
Nie ruszaæ siê!|Wszyscy spokój!

313
00:00:42,679 --> 00:00:42,759
Skurwysyn!

314
00:00:42,759 --> 00:00:42,799
Hej, hej, hej!

315
00:00:42,799 --> 00:00:42,920
Doœæ!

316
00:00:42,920 --> 00:00:43,079
Powoli.

317
00:00:43,079 --> 00:00:43,119
Nie ruszaæ siê!

318
00:00:43,119 --> 00:00:43,200
Ju¿ w porz¹dku, Walter.

319
00:00:43,200 --> 00:00:43,280
Co tu siê sta³o?

320
00:00:43,280 --> 00:00:43,359
- Ten cz³owiek chcia³ nas zabiæ.|- Nie.

321
00:00:43,359 --> 00:00:43,439
Nie, to ja, Matt Arnold.|Chodzê z ni¹ na biologiê.

322
00:00:43,439 --> 00:00:43,600
To by³ pistolet na wodê.

323
00:00:43,600 --> 00:00:43,640
To jest pistolet na wodê.

324
00:00:43,640 --> 00:00:43,679
Ooo cholera.

325
00:00:43,679 --> 00:00:43,759
Mamy teraz t¹ grê w szkole|nazywa siê..."Killer."

326
00:00:43,759 --> 00:00:43,840
Losujesz czyjeœ nazwisko,|i masz go obsikaæ.

327
00:00:43,840 --> 00:00:43,960
W jego domu w nocy?|Co to niby za zabawa?

328
00:00:43,960 --> 00:00:44,039
No i w sam¹ porê, ¿eœcie tu ³ajzy dotarli.

329
00:00:44,039 --> 00:00:44,119
- A pañskie nazwisko brzmi?|- To jest mój dom.

330
00:00:44,119 --> 00:00:44,200
To plus dla pana.|Pañskie nazwisko?

331
00:00:44,200 --> 00:00:44,320
Arthur Herk.|Znam burmistrza.

332
00:00:44,320 --> 00:00:44,399
Co wam tak cholernie d³ugo zesz³o?

333
00:00:44,399 --> 00:00:44,479
Przyjechaliœmy tak szybko,|jak tylko dostaliœmy zawiadomienie, sir.

334
00:00:44,479 --> 00:00:44,520
Mój telewizor.

335
00:00:44,520 --> 00:00:44,560
Zepsu³ mój telewizor.

336
00:00:44,560 --> 00:00:44,679
Ty skurwysynu!

337
00:00:44,679 --> 00:00:44,719
Zap³acisz mi za to, |i pójdziesz do wiêzienia!

338
00:00:44,719 --> 00:00:44,799
- To by³ pistolet na wodê, sir.|- Co?!

339
00:00:44,799 --> 00:00:44,880
Na wodê...pistolet na wodê.

340
00:00:44,880 --> 00:00:44,960
Ca³e szczêœcie, ze uciek³eœ, Arthur.

341
00:00:44,960 --> 00:00:45,000
Mog³eœ zostaæ zmoczony.

342
00:00:45,000 --> 00:00:45,039
Zamknij siê!

343
00:00:45,039 --> 00:00:45,079
Spokojnie.

344
00:00:45,079 --> 00:00:45,159
Nie mów mi, ¿e mam byæ spokojny!|To jest mój cholerny dom!

345
00:00:45,159 --> 00:00:45,240
A to s¹ moje kajdanki|i jeœli siê pan nie uspokoi,

346
00:00:45,240 --> 00:00:45,359
bêdzie pan nosi³ MOJE kajdanki|w SWOIM cholernym domu.

347
00:00:45,359 --> 00:00:45,479
Zgadza siê, sir.

348
00:00:45,479 --> 00:00:45,520
Dobrze.

349
00:00:45,520 --> 00:00:45,600
Jedna osoba na raz,|zaczynaj¹c od Pana Killera.

350
00:00:45,600 --> 00:00:45,679
Co siê sta³o?

351
00:00:45,679 --> 00:00:45,759
Ja i Andrew byliœmy na zewn¹trz.

352
00:00:45,759 --> 00:00:45,840
- "Andrew i JA."|- Dziêkujê.

353
00:00:45,840 --> 00:00:45,880
Kim jest Andrew?

354
00:00:45,880 --> 00:00:46,000
Nikim.

355
00:00:46,000 --> 00:00:46,039
Andrew jest nikim.

356
00:00:46,039 --> 00:00:46,079
Wiêc by³eœ na zewn¹trz,

357
00:00:46,079 --> 00:00:46,200
z pistoletem na wodê|i wyimaginowanym przyjacielem?

358
00:00:46,200 --> 00:00:46,240
Tak.

359
00:00:46,240 --> 00:00:46,359
Dobra. Wiêc ty i twój wyimaginowany| przyjaciel byliœcie na zewn¹trz.

360
00:00:46,359 --> 00:00:46,399
I co siê potem sta³o?

361
00:00:46,399 --> 00:00:46,439
Posterunkowy Kramitz, |czy móg³byœ pójœæ zobaczyæ kto to?

362
00:00:46,439 --> 00:00:46,600
Poradzisz sobie?

363
00:00:46,600 --> 00:00:46,679
Idê!

364
00:00:46,679 --> 00:00:46,719
Mama Jenny otworzy³a drzwi,

365
00:00:46,719 --> 00:00:46,799
i ja wbieg³em, ¿eby j¹ zmoczyæ.

366
00:00:46,799 --> 00:00:46,920
A potem pani Herk na mnie naskoczy³a...

367
00:00:46,920 --> 00:00:46,960
raczej wskoczy³a na mnie.

368
00:00:46,960 --> 00:00:47,039
A potem ja wpad³em na Jenny ...

369
00:00:47,039 --> 00:00:47,200
raczej upad³em na Jenny.

370
00:00:47,200 --> 00:00:47,240
Ten facet mówi, ¿e jego syn tu jest.

371
00:00:47,240 --> 00:00:47,399
Jestem Eliot Arnold.

372
00:00:47,399 --> 00:00:47,479
Andrew do mnie zadzwoni³.|Nic ci nie jest, Matt?

373
00:00:47,479 --> 00:00:47,560
Nie.

374
00:00:47,560 --> 00:00:47,600
Andrew, ten wyimaginowany przyjaciel?

375
00:00:47,600 --> 00:00:47,640
Lepiej, ¿ebyœ mia³ dobrego prawnika,

376
00:00:47,640 --> 00:00:47,759
bo twój dupowaty syn|zepsu³ mój telewizor.

377
00:00:47,759 --> 00:00:47,880
To by³ RCA.|39 cali w poziomie!

378
00:00:47,880 --> 00:00:47,920
35 cali po przek¹tnej.

379
00:00:47,920 --> 00:00:48,000
Czy ktoœ mo¿e mi wyjaœniæ co siê sta³o?

380
00:00:48,000 --> 00:00:48,079
Chcia³em zastrz...|obsikaæ Jenny,

381
00:00:48,079 --> 00:00:48,159
i jej mama na mnie naskoczy³a.

382
00:00:48,159 --> 00:00:48,240
Jezu, Matt.

383
00:00:48,240 --> 00:00:48,280
Proszê pos³uchaæ, strasznie mi przykro,

384
00:00:48,280 --> 00:00:48,399
¿e mój dzieciak obsika³ pani córkê.

385
00:00:48,399 --> 00:00:48,479
To znaczy...|¿e on...¿e on j¹ zmoczy³.

386
00:00:48,479 --> 00:00:48,520
Przez sposób w jaki on to opisa³,

387
00:00:48,520 --> 00:00:48,600
myœla³em, ¿e to tylko zabawa.

388
00:00:48,600 --> 00:00:48,640
To w koñcu dzieciaki...wie pan.

389
00:00:48,640 --> 00:00:48,799
Tak? No có¿, twój palantowaty syn|pójdzie do wiêzienia.

390
00:00:48,840 --> 00:00:48,960
Monica, spójrz na to.

391
00:00:48,960 --> 00:00:49,000
Kto zastrzeli³ telewizor?

392
00:00:49,000 --> 00:00:49,119
Zastrzeli³?|Nikt nie strzela³.

393
00:00:49,119 --> 00:00:49,159
Có¿, to jest kula.

394
00:00:49,159 --> 00:00:49,280
Chwileczkê.

395
00:00:49,280 --> 00:00:49,359
Matt, kiedy ty i twój wyimaginowany przyjaciel|byliœcie na zewn¹trz,

396
00:00:49,359 --> 00:00:49,439
- Czy widzieliœcie kogoœ innego?|- Nie.

397
00:00:49,439 --> 00:00:49,520
Pani Herk, czy mieszka tu ktoœ jeszcze| oprócz pani mê¿a i córki?

398
00:00:49,520 --> 00:00:49,640
Có¿, jest jeszcze...

399
00:00:49,640 --> 00:00:49,799
Gdzie Nina?

400
00:00:50,039 --> 00:00:50,159
Jezus.

401
00:00:50,159 --> 00:00:50,320
Puggy.

402
00:00:50,320 --> 00:00:50,359
Nina?!

403
00:00:50,359 --> 00:00:50,479
To moja pani.|Muszê iœæ.

404
00:00:50,479 --> 00:00:50,640
Nina? Czy to ty?

405
00:00:50,640 --> 00:00:50,679
Jak masz na imiê?

406
00:00:50,679 --> 00:00:50,799
Puggy.

407
00:00:50,799 --> 00:00:50,840
Puggy.

408
00:00:50,840 --> 00:00:50,880
Nina!

409
00:00:50,880 --> 00:00:51,000
Nie s¹dzê, ¿eby wiedzieli, |¿e ja tu mieszkam.

410
00:00:51,000 --> 00:00:51,159
Ja nie powiem.

411
00:00:52,000 --> 00:00:52,039
By³ jeszcze inny strzelec.

412
00:00:52,039 --> 00:00:52,079
- Co przez to rozumiesz?|- Co ja przez to rozumiem?

413
00:00:52,079 --> 00:00:52,119
Co rozumiesz, przez to |"co ja przez to rozumiem"?

414
00:00:52,119 --> 00:00:52,240
Rozumiem, ¿e by³ jeszcze jeden strzelec,|oto co przez to rozumiem.

415
00:00:52,240 --> 00:00:52,359
Wiêc zajêliœcie siê t¹ robot¹ czy nie?

416
00:00:52,359 --> 00:00:52,399
Nie.

417
00:00:52,399 --> 00:00:52,439
A czy ten inny strzelec siê tym zaj¹³?

418
00:00:52,439 --> 00:00:52,600
Poczekaj chwilê.

419
00:00:52,600 --> 00:00:52,719
Nie teraz, dobrze?

420
00:00:52,719 --> 00:00:52,759
W porzo, stary.

421
00:00:52,759 --> 00:00:52,799
Halo?!

422
00:00:52,799 --> 00:00:52,880
Tak, jestem.

423
00:00:52,880 --> 00:00:52,960
Chcemy, ¿eby to by³o za³atwione|jak szybko siê da.

424
00:00:52,960 --> 00:00:53,079
Masz to jak w banku.

425
00:00:53,079 --> 00:00:53,119
Powiem wam kto to zrobi³.

426
00:00:53,119 --> 00:00:53,159
To pewnie jakieœ pieprzone dzieciaki.

427
00:00:53,159 --> 00:00:53,280
Bo w naszych czasach, te pieprzone dzieciaki...

428
00:00:53,280 --> 00:00:53,439
wszystkie maj¹ pieprzon¹ broñ,|i wszystkie w¹chaj¹ klej!

429
00:00:53,439 --> 00:00:53,479
Coœ jeszcze chcia³ pan dodaæ, panie Herk?

430
00:00:53,479 --> 00:00:53,600
Ka¿da informacja pomo¿e nam|pana ochraniaæ.

431
00:00:53,600 --> 00:00:53,759
Szczerze w¹tpiê w to, ¿e ty|i pozostali cz³onkowie policji w tym mieœcie

432
00:00:53,759 --> 00:00:53,840
mogliby ochroniæ w³asne fiuty|przed swoimi rêkami.

433
00:00:53,840 --> 00:00:53,920
Dziêkujemy za pañskie wskazówki.

434
00:00:53,920 --> 00:00:54,000
Nie aresztujê ciê, Matt,

435
00:00:54,000 --> 00:00:54,079
chyba ¿e pani Herk|chce wnieœæ oskar¿enie.

436
00:00:54,079 --> 00:00:54,159
Hej...dzieciaki.

437
00:00:54,159 --> 00:00:54,280
Ja chcê wnieœæ oskar¿enie!|Skuj go!

438
00:00:54,280 --> 00:00:54,320
Moje rêce s¹ teraz zbyt zajête,

439
00:00:54,320 --> 00:00:54,439
trzymaniem mojego fiuta|i innymi takimi.

440
00:00:54,439 --> 00:00:54,479
Ta zabawa w "Killera" |to naprawdê g³upia rzecz, Matt.

441
00:00:54,479 --> 00:00:54,640
Tak, proszê pani.

442
00:00:54,679 --> 00:00:54,759
Œwietnie... teraz ty i twój gówniano-g³owy syn

443
00:00:54,759 --> 00:00:54,840
mo¿ecie wypierniczaæ st¹d|i nigdy nie wracaæ.

444
00:00:54,840 --> 00:00:54,960
Dziêkujê za wszystko.

445
00:00:54,960 --> 00:00:55,119
Odprowadzê was.

446
00:00:55,159 --> 00:00:55,200
IdŸ przyprowadŸ Geo, Matt?

447
00:00:55,200 --> 00:00:55,280
Macie Geo?

448
00:00:55,280 --> 00:00:55,359
Klasa A, LDI coupe,|czy hatchback?

449
00:00:55,359 --> 00:00:55,479
Mój biologiczny ojciec|sprzedaje je w Tulsie.

450
00:00:55,479 --> 00:00:55,640
Jeœli sprzedawca chcia³ was naci¹gn¹æ na| darmow¹ konserwacjê, to to totalna bzdura.

451
00:00:55,640 --> 00:00:55,679
One siê rozpadaj¹, zanim zd¹¿¹ zardzewieæ.

452
00:00:55,679 --> 00:00:55,840
60% ich czêœci jest robiona |z utylizowanych plastykowych butelek po coca-coli.

453
00:00:55,840 --> 00:00:55,880
To prawda.

454
00:00:55,880 --> 00:00:56,000
S³uchaj, przepraszam|mój m¹¿ jest takim idiot¹.

455
00:00:56,000 --> 00:00:56,079
Jest pewnie tylko wœciek³y|bo ktoœ zastrzeli³ jego telewizor.

456
00:00:56,079 --> 00:00:56,159
Nie, on jest idiot¹.

457
00:00:56,159 --> 00:00:56,200
Myœlisz, ¿e ktoœ próbuje go zabiæ?

458
00:00:56,200 --> 00:00:56,240
Bo¿e, mam tak¹ nadziejê.

459
00:00:56,240 --> 00:00:56,359
Jak taki facet jak Arthur|zarabia na ¿ycie?

460
00:00:56,359 --> 00:00:56,399
Jest cz³onkiem zarz¹du| Penultra Corp.

461
00:00:56,399 --> 00:00:56,520
Robi³em raz o nich artyku³.

462
00:00:56,520 --> 00:00:56,640
Postawili kiedyœ wiêzienie, |w którym nie dzia³a³a hydraulika.

463
00:00:56,640 --> 00:00:56,719
Zatytu³owa³em go "Kara œmierdzi"

464
00:00:56,719 --> 00:00:56,759
Eliot Arnold z "Herald'a"?

465
00:00:56,759 --> 00:00:56,880
Czytywa³am twoj¹ kolumnê.

466
00:00:56,880 --> 00:00:56,920
By³eœ taki dowcipny.|Co siê sta³o?

467
00:00:56,920 --> 00:00:57,079
¯ona za¿¹da³a mojego poczucia |humoru podczas rozwodu.

468
00:00:57,079 --> 00:00:57,240
Jak taki facet jak Arthur|skoñczy³ z kimœ takim jak ty?

469
00:00:57,240 --> 00:00:57,280
Poœlubi³am go jak Jenny |by³a jeszcze malutka.

470
00:00:57,280 --> 00:00:57,399
Mój pierwszy m¹¿ doœæ wczeœnie nas zostawi³,

471
00:00:57,399 --> 00:00:57,520
i musia³yœmy siê przenieœæ do takiego |gównianego ma³ego mieszkania.

472
00:00:57,520 --> 00:00:57,600
I wtedy pozna³am Arthur'a.|Wtedy by³ inny.

473
00:00:57,600 --> 00:00:57,679
Ca³y czas szukam prawników od rozwodów|w ksi¹¿ce telefonicznej,

474
00:00:57,679 --> 00:00:57,759
ale potem przypomina mi siê to paskudne mieszkanie.

475
00:00:57,759 --> 00:00:57,920
Jest ju¿ nieosi¹galne.|Ja w nim mieszkam.

476
00:00:58,039 --> 00:00:58,119
Mogê to po¿yczyæ? |Totalnie odlatujê przy "The Seminal Fluids".

477
00:00:58,119 --> 00:00:58,200
Arthur wyrzuci³ moj¹ kasetê| jak byliœmy w myjni.

478
00:00:58,200 --> 00:00:58,240
On nie uwa¿a czegoœ za muzykê,

479
00:00:58,240 --> 00:00:58,359
dopóki ktoœ nie gra na akordeonie.

480
00:00:58,359 --> 00:00:58,520
Ja poprowadzê.

481
00:00:58,920 --> 00:00:58,960
Myœlê, ¿e mo¿emy zwaliæ winê za ca³y ten wieczór

482
00:00:58,960 --> 00:00:59,079
na muzykê rap|i za du¿o przemocy w telewizji.

483
00:00:59,079 --> 00:00:59,159
Mo¿esz na mnie pokrzyczeæ|jeœli czujesz siê wtedy bardziej jak ojciec.

484
00:00:59,159 --> 00:00:59,280
Nie chcê na ciebie krzyczeæ.

485
00:00:59,280 --> 00:00:59,320
Czemu nie porozmawiamy?

486
00:00:59,320 --> 00:00:59,399
Ty i ja...|po prostu porozmawiajmy.

487
00:00:59,399 --> 00:00:59,439
Proszê.

488
00:00:59,439 --> 00:00:59,560
No dobra. |Mama prosi³a, ¿eby ci przypomnieæ,

489
00:00:59,560 --> 00:00:59,600
o poniedzia³kowym czeku z alimentami

490
00:00:59,600 --> 00:00:59,640
Widzisz?

491
00:00:59,640 --> 00:00:59,679
To nie by³o takie ciê¿kie.

492
00:00:59,679 --> 00:00:59,759
S³uchaj, Matt...

493
00:00:59,759 --> 00:00:59,840
Tato, schrzani³em dziœ wieczorem.|Ka¿demu siê mo¿e zdarzyæ.

494
00:00:59,840 --> 00:00:59,920
Ty powinieneœ o tym wiedzieæ|lepiej ni¿ inni.

495
00:00:59,920 --> 00:01:00,000
Ja tylko mówiê,

496
00:01:00,000 --> 00:01:00,079
¿e nie potrzebujê od ciebie|¿adnych ojcowskich porad

497
00:01:00,079 --> 00:01:00,119
o tym jak mam uk³adaæ swoje ¿ycie

498
00:01:00,119 --> 00:01:00,280
skoro ty siê wcale tak dobrze |nie spisujesz uk³adaj¹c swoje.

499
00:01:00,359 --> 00:01:00,479
Hej! My rozmawiamy.

500
00:01:00,479 --> 00:01:00,640
Dobra.|Teraz moja kolej.

501
00:01:00,679 --> 00:01:00,799
Wypchaj siê,|ty zasmarkany g³¹bie.

502
00:01:00,799 --> 00:01:00,960
Teraz twoja kolej.

503
00:01:01,119 --> 00:01:01,159
Puggy.

504
00:01:01,159 --> 00:01:01,320
Puggy.

505
00:01:01,320 --> 00:01:01,479
Przynios³am ci œniadanie.

506
00:01:01,840 --> 00:01:02,000
S³uchaj...kocham ciê.

507
00:01:02,479 --> 00:01:02,520
Widzisz?|Widzisz ró¿nicê?

508
00:01:02,520 --> 00:01:02,560
Zapytaj faceta co woli?

509
00:01:02,560 --> 00:01:02,679
Cycuchy czy paskudn¹ rybê?|Wiesz co ci odpowie?

510
00:01:02,679 --> 00:01:02,840
- Pewnie...|- Cycuchy! Muszê zmykaæ.

511
00:01:02,840 --> 00:01:02,880
Hej, ona powinna siê bardziej wyginaæ

512
00:01:02,880 --> 00:01:03,000
maximum ekspozycji.

513
00:01:03,000 --> 00:01:03,079
Maximum ekspozycji...

514
00:01:03,079 --> 00:01:03,200
Maximum ekspozycji?

515
00:01:03,200 --> 00:01:03,280
To taka reklamowa terminologia.

516
00:01:03,280 --> 00:01:03,439
Aaa, rozumiem.

517
00:01:03,280 --> 00:01:03,399
Czemu zawdziêczam tê przyjemnoœæ?

518
00:01:03,399 --> 00:01:03,439
Czy mo¿e nie zdarzy³o ci siê zgubiæ

519
00:01:03,439 --> 00:01:03,560
wczoraj wieczorem|okularów do czytania?

520
00:01:03,560 --> 00:01:03,600
Ja nie noszê okularów.

521
00:01:03,600 --> 00:01:03,719
No có¿, w takim razie,|ca³a moja fatyga posz³a na marne.

522
00:01:03,719 --> 00:01:03,799
Nonsens. Przyjdzie taki dzieñ, ¿e bêdê| ich potrzebowa³... nie w tej sekundzie.

523
00:01:03,799 --> 00:01:03,880
Wszystko siê zmienia,|bêd¹ mi potrzebne.

524
00:01:03,880 --> 00:01:03,960
Hej, czy mogê ci zaoferowaæ kaw¹?

525
00:01:03,960 --> 00:01:04,040
By³oby cudownie.

526
00:01:04,040 --> 00:01:04,120
To raczej wyzwanie|ni¿ oferta.

527
00:01:04,120 --> 00:01:04,200
Czy policja coœ znalaz³a?

528
00:01:04,200 --> 00:01:04,239
Có¿, po tym jak poznali Arthur'a,

529
00:01:04,239 --> 00:01:04,400
doszli do wniosku,|¿e to ja jestem g³ówn¹ podejrzan¹.

530
00:01:04,439 --> 00:01:04,480
Wiêc...

531
00:01:04,480 --> 00:01:04,599
To jak to...|lubisz?

532
00:01:04,599 --> 00:01:04,760
Lubiê bia³e i...s³odki.

533
00:01:05,400 --> 00:01:05,480
*Gdzie jesteœ,|gdzie jesteœ, Yolanda?*

534
00:01:05,480 --> 00:01:05,640
*Co siê sta³o,|co siê sta³o, Yolanda?*

535
00:01:05,640 --> 00:01:05,799
*Szuka³em ciê,|szuka³em ciê, Yolanda*

536
00:01:05,799 --> 00:01:05,840
*Nie by³o ciê tu*

537
00:01:05,840 --> 00:01:06,000
Zapomnia³em kurtki.

538
00:01:06,040 --> 00:01:06,200
Znajdzie siê miejsce dla trzeciego?

539
00:01:06,200 --> 00:01:06,359
Nie wadzi zapytaæ.

540
00:01:06,519 --> 00:01:06,599
Mam nadziejê, ¿e nie|zrobi³em ci krzywdy.

541
00:01:06,599 --> 00:01:06,680
Nie, nie. To...

542
00:01:06,680 --> 00:01:06,719
Nie wiedzia³em, ¿e ja...|No có¿, powinniœmy iœæ.

543
00:01:06,719 --> 00:01:06,799
Powinniœmy...

544
00:01:06,799 --> 00:01:06,840
Taa.|To chyba dobry pomys³.

545
00:01:06,840 --> 00:01:07,000
Powinnaœ ju¿ iœæ.

546
00:01:07,040 --> 00:01:07,120
PóŸniej tego samego dnia,

547
00:01:07,120 --> 00:01:07,280
Arthur Herk wpad³ na przyjacielsk¹| pogawêdkê do swojego szefa.

548
00:01:07,319 --> 00:01:07,359
Dzieñ dobry g³¹bie.

549
00:01:07,359 --> 00:01:07,400
Arthur?

550
00:01:07,400 --> 00:01:07,519
Jezu, co siê sta³o z |twoimi w³osami?

551
00:01:07,519 --> 00:01:07,560
To peruka kretynie.|Nie zgrywaj durnia.

552
00:01:07,560 --> 00:01:07,680
Ja dobrze wiem co tu siê dzieje.

553
00:01:07,680 --> 00:01:07,799
Te pó³g³ówki co siedz¹ na górze|próbuj¹ mnie kropn¹æ!

554
00:01:07,799 --> 00:01:07,840
Hej, hej, po pierwsze, takie decyzje |podejmowane s¹ ponad moj¹ g³ow¹.

555
00:01:07,840 --> 00:01:07,879
A po drugie,|ukrad³eœ im kasê, Arthur!

556
00:01:07,879 --> 00:01:08,000
A czego ty siê po nich spodziewa³eœ?!

557
00:01:08,000 --> 00:01:08,079
S³uchaj suko, weŸmiesz zaraz t¹ |ekspresow¹ windê do góry,

558
00:01:08,079 --> 00:01:08,239
i powiesz tym zawszonym szumowinom,| ¿eby siê ode mnie odwalili,

559
00:01:08,239 --> 00:01:08,359
bo jak nie to zdemaskuje|ca³¹ t¹ wasz¹ dzia³alnoœæ!

560
00:01:08,359 --> 00:01:08,400
Stawiasz mnie w bardzo|niezrêcznej sytuacji.

561
00:01:08,400 --> 00:01:08,439
Nie, nie, nie.|Nie, nie, nie. Nie. Nie.

562
00:01:08,439 --> 00:01:08,560
W niezrêcznej sytuacji to siê |wszyscy znajdziecie

563
00:01:08,560 --> 00:01:08,719
jak FBI poœwieci proktoskopem|prosto w wasze wielki, grube dupska!

564
00:01:08,760 --> 00:01:08,920
Mam dowody, i nie |zawaham siê ich u¿yæ!

565
00:01:09,000 --> 00:01:09,040
Nie mia³ co prawda ¿adnych dowodów,

566
00:01:09,040 --> 00:01:09,079
ale widzia³ gdzie mo¿e takowe zdobyæ.

567
00:01:09,079 --> 00:01:09,200
A to czyni³o z Arthur'a Herk'a|bardzo niebezpiecznego cz³owieka.

568
00:01:09,200 --> 00:01:09,280
Arthur nie by³ mo¿e geniuszem,

569
00:01:09,280 --> 00:01:09,400
ale wiedzia³, ¿e kula, która |przeszy³a g³owê Xeny

570
00:01:09,400 --> 00:01:09,519
by³a przeznaczona dla niego.

571
00:01:09,519 --> 00:01:09,599
Penultra Construction|postanowi³a go sprz¹tn¹æ kiedy odkryto,

572
00:01:09,599 --> 00:01:09,719
¿e Arthur wyprowadza³ kasê z firmy.

573
00:01:09,719 --> 00:01:09,879
Jeszcze do wczoraj, Arthur Herk|by³ ich skarbnikiem.

574
00:01:09,879 --> 00:01:09,959
Panowie...|mamy pewien problem.

575
00:01:09,959 --> 00:01:10,079
Czy mogê zapytaæ o coœ osobistego?

576
00:01:10,079 --> 00:01:10,120
Teraz siê pytasz?

577
00:01:10,120 --> 00:01:10,239
Twoja córka naprawdê ciê lubi.

578
00:01:10,239 --> 00:01:10,280
No, ¿yjemy w ca³kiem dobrych stosunkach.

579
00:01:10,280 --> 00:01:10,439
Rozwód, Arthur ...|nigdy ci tego nie wyrzuci³a?

580
00:01:10,439 --> 00:01:10,560
Ju¿ dawno powiedzia³am Jenny,|¿e to by³o nietrafione.

581
00:01:10,560 --> 00:01:10,599
Ona próbuje zaakceptowaæ moje pomy³ki,

582
00:01:10,599 --> 00:01:10,640
a ja próbujê akceptowaæ jej.

583
00:01:10,640 --> 00:01:10,719
Brzmi ca³kiem prosto.

584
00:01:10,719 --> 00:01:10,799
Có¿, ale wcale takie proste nie by³o

585
00:01:10,799 --> 00:01:10,959
jak wróci³a ze skorpionem|wytatuowanym na ty³ku.

586
00:01:10,959 --> 00:01:11,000
Matt mnie nienawidzi.

587
00:01:11,000 --> 00:01:11,079
Za³o¿y³ sobie, ¿e jestem frajerem.

588
00:01:11,079 --> 00:01:11,239
nazywa mnie frajerem,|wiêc ja go nazywam g³¹bem.

589
00:01:11,239 --> 00:01:11,359
gdybyœmy jeszcze mieli brzydkie zêby,|moglibyœmy wyst¹piæ u "Jerry Springer'a."

590
00:01:11,359 --> 00:01:11,480
Wiêc mówisz, ¿e jej mamuœka|ciê pobi³a?

591
00:01:11,480 --> 00:01:11,519
Ona jest w ca³kiem niez³ej| formie, cz³owieku.

592
00:01:11,519 --> 00:01:11,599
Ciebie to by z³ama³a|jak wyka³aczkê.

593
00:01:11,599 --> 00:01:11,640
Hej.

594
00:01:11,640 --> 00:01:11,680
Czeœæ.

595
00:01:11,680 --> 00:01:11,760
Ty...|nie gap siê na moje cyce.

596
00:01:11,760 --> 00:01:11,799
To co zaliczyli ci|punkty za trafienie?

597
00:01:11,799 --> 00:01:11,920
Nie, uznali, ¿e to siê nie liczy.

598
00:01:11,920 --> 00:01:12,000
Có¿, wiem, ¿e to siê bêdzie ci¹gn¹æ|póki siê nie skoñczy,

599
00:01:12,000 --> 00:01:12,040
a ja chcia³abym ju¿ z tym skoñczyæ.

600
00:01:12,040 --> 00:01:12,120
Mo¿esz mnie obsikaæ|dziœ wieczorem przy Bayside.

601
00:01:12,120 --> 00:01:12,200
Bêdê czekaæ pod sklepem "Gap'a"|ko³o 8:00, dobra?

602
00:01:12,200 --> 00:01:12,280
Dobra.

603
00:01:12,280 --> 00:01:12,359
A ty... nie gap siê na mój|ty³ek jak bêdê odchodziæ.

604
00:01:12,359 --> 00:01:12,519
Nie mogê ci tego obiecaæ.

605
00:01:12,560 --> 00:01:12,640
"Mo¿esz mnie obsikaæ|dziœ wieczorem przy Bayside."

606
00:01:12,640 --> 00:01:12,719
Bêdziesz pamiêta³ ten tekst|nawet jak bêdziesz dziadeczkiem, koleœ.

607
00:01:12,719 --> 00:01:12,879
- Gapisz siê w jej ty³ek?|- Jasne.

608
00:01:12,879 --> 00:01:13,000
Jest kilka rzeczy,|które chcia³bym wiedzieæ.

609
00:01:13,000 --> 00:01:13,079
Na przyk³ad, kim jest ten koleœ|biegaj¹cy dooko³a ze spluw¹?

610
00:01:13,079 --> 00:01:13,239
I kim do diab³a jest facet, który|skoczy³ na mnie z drzewa?

611
00:01:13,239 --> 00:01:13,319
Jaki facet z drzewa?

612
00:01:13,319 --> 00:01:13,359
O tym w³aœnie mówiê.

613
00:01:13,359 --> 00:01:13,400
S³uchaj, sprowadzi³eœ nas tutaj

614
00:01:13,400 --> 00:01:13,480
do zrobienia prostej roboty...|raz, dwa, bing, bang.

615
00:01:13,480 --> 00:01:13,640
A tu nie wiadomo sk¹d,|jakiœ Geronimo wbiega z wyciem do domu

616
00:01:13,640 --> 00:01:13,680
a potem Tarzan l¹duje|na moich kokoskach.

617
00:01:13,680 --> 00:01:13,760
Twoim g³ównym zmartwieniem|jest, jak skoñczyæ tê robotê

618
00:01:13,760 --> 00:01:13,879
zanim ktoœ zacznie szczekaæ jadaczk¹.

619
00:01:13,879 --> 00:01:14,000
Proszê mi wybaczyæ.

620
00:01:14,000 --> 00:01:14,159
Mi³o.

621
00:01:14,159 --> 00:01:14,239
Panowie, czy moglibyœcie od³o¿yæ|swoje cygara, proszê?

622
00:01:14,239 --> 00:01:14,280
- Jeszcze raz?|- Pyta³em...

623
00:01:14,280 --> 00:01:14,400
czy moglibyœcie od³o¿yæ|swoje cygara, proszê?

624
00:01:14,400 --> 00:01:14,439
W³aœciwie to |nie moglibyœmy.

625
00:01:14,439 --> 00:01:14,560
Bo widz¹ panowie, zwracam siê do was... |z ca³ym nale¿nym szacunkiem...

626
00:01:14,560 --> 00:01:14,680
Przy tamtym stoliku siedzi |mój "antrykot a'la Nowy Jork",

627
00:01:14,680 --> 00:01:14,719
który kosztowa³ mnie $27 z groszami,

628
00:01:14,719 --> 00:01:14,760
a smakuje tak|jakbym jad³ cygaro.

629
00:01:14,760 --> 00:01:14,879
S³uchaj asie, po pierwsze,|to jesz po prostu stek,

630
00:01:14,879 --> 00:01:14,920
w knajpie co siê zwie|"Twarde Kraby Joe'a".

631
00:01:14,920 --> 00:01:14,959
A po drugie,

632
00:01:14,959 --> 00:01:15,079
to nie ma tu zakazu palenia.

633
00:01:15,079 --> 00:01:15,200
Wiêc po pierwsze,|nie mam na imiê As.

634
00:01:15,200 --> 00:01:15,280
A po drugie,|ja tu nie mówiê o zakazach.

635
00:01:15,280 --> 00:01:15,359
Ja tu mówiê o dobrych manierach.

636
00:01:15,359 --> 00:01:15,400
Bo widzisz nie ma zakazu

637
00:01:15,400 --> 00:01:15,439
który mówi³by,|¿e nie mogê tu podejœæ

638
00:01:15,439 --> 00:01:15,480
i pierdn¹æ ci w talerz,

639
00:01:15,480 --> 00:01:15,560
ale ja tego nie robiê.

640
00:01:15,560 --> 00:01:15,640
Dlaczego? Bo mam|dobre maniery.

641
00:01:15,640 --> 00:01:15,799
Wiêc proszê was jeszcze raz|w najmilszy z mo¿liwych sposobów

642
00:01:15,799 --> 00:01:15,959
byœcie od³o¿yli wasze cygara, dobrze?

643
00:01:16,239 --> 00:01:16,280
Dziêkujê.

644
00:01:16,280 --> 00:01:16,400
Mam nadziejê, ¿e zdajesz sobie sprawê|¿e w³aœnie dokona³eœ czynnej napaœci.

645
00:01:16,400 --> 00:01:16,439
Wiem, wiem...|wiesz, pamiêtam takie czasy

646
00:01:16,439 --> 00:01:16,599
kiedy za coœ takiego|trzeba by³o zabiæ.

647
00:01:16,599 --> 00:01:16,640
A ty powiedz swojemu pracodawcy,

648
00:01:16,640 --> 00:01:16,799
¿e to go bêdzie kosztowaæ|jeszcze po 10 tysiaków...od sztuki.

649
00:01:16,799 --> 00:01:16,840
W porz¹dku.

650
00:01:16,840 --> 00:01:16,920
Ale chcemy ¿eby to by³o zrobione|najszybciej jak siê da.

651
00:01:16,920 --> 00:01:17,000
Wierz mi, nie chcemy spêdziæ,| na tym zadupiu

652
00:01:17,000 --> 00:01:17,079
ani minuty d³u¿ej ni¿ to konieczne.

653
00:01:17,079 --> 00:01:17,159
Dok³adnie.

654
00:01:17,159 --> 00:01:17,280
Patrz jaka bryka.

655
00:01:17,280 --> 00:01:17,359
Ten misiu musi byæ chyba |jakimœ narkotykowym ksiêciem.

656
00:01:17,359 --> 00:01:17,480
Za³o¿ê siê, ¿e ma te¿ œmig³owiec|i wypasiony jachcik

657
00:01:17,480 --> 00:01:17,519
i jakieœ 4 k¹ty na Bahamach|jak w schronisku podatkowym.

658
00:01:17,519 --> 00:01:17,680
Spêdzi³em kiedyœ noc w schronisku.|Nie bardzo mi siê podoba³o.

659
00:01:17,680 --> 00:01:17,799
Mam doœæ takiego nêdznego ¿ycia.

660
00:01:17,799 --> 00:01:17,840
ChodŸmy do "Jackal'a".

661
00:01:17,840 --> 00:01:17,879
jest coœ, co chcia³bym zrobiæ.

662
00:01:17,879 --> 00:01:18,000
Mi siê nie chce zadzieraæ| z tym barmanem

663
00:01:18,000 --> 00:01:18,159
i jago kijem baseballowym.

664
00:01:19,200 --> 00:01:19,319
Witam, panie Herk.

665
00:01:19,319 --> 00:01:19,480
Podaæ coœ do picia?

666
00:01:19,480 --> 00:01:19,519
Potrzebujê rakiety.

667
00:01:19,519 --> 00:01:19,680
Dla pana?|To ma byæ jakaœ osobista rakieta?

668
00:01:19,680 --> 00:01:19,760
A jakie gówno ciê to obchodzi?

669
00:01:19,760 --> 00:01:19,840
Z regu³y pan tylko podrzuca³ pieni¹dze,

670
00:01:19,840 --> 00:01:19,879
a ktoœ inny odbiera³ sprzêt.

671
00:01:19,879 --> 00:01:19,920
A ty co?|Piszesz sobie pamiêtnik?

672
00:01:19,920 --> 00:01:20,000
Masz t¹ cholern¹ rakietê czy nie?

673
00:01:20,000 --> 00:01:20,079
W tej chwili nie mamy rakiet.

674
00:01:20,079 --> 00:01:20,120
Rakiety bardzo ciê¿ko dostaæ.

675
00:01:20,120 --> 00:01:20,239
No có¿, chcê ¿ebyœ spróbowa³

676
00:01:20,239 --> 00:01:20,280
naprawdê bardzo|za³atwiæ rakietê.

677
00:01:20,280 --> 00:01:20,400
Rozumiesz, towarzyszu?

678
00:01:20,400 --> 00:01:20,560
Pan p³aci?

679
00:01:20,599 --> 00:01:20,760
$ 10,000.

680
00:01:20,760 --> 00:01:20,920
Mo¿e znajdziemy coœ|odpowiedniego dla pana.

681
00:01:21,120 --> 00:01:21,200
Co to do cholery jest?

682
00:01:21,200 --> 00:01:21,239
Bomba.

683
00:01:21,239 --> 00:01:21,280
Wygl¹da jak|utylizator œmieci.

684
00:01:21,280 --> 00:01:21,439
To wielka bomba.|Proszê siê przyjrzeæ.

685
00:01:21,719 --> 00:01:21,799
Dobra.

686
00:01:21,799 --> 00:01:21,879
D³ugo tu nie |zagrzejê miejsca.

687
00:01:21,879 --> 00:01:21,959
Mój brat pracuje w ochronie|na lotnisku.

688
00:01:21,959 --> 00:01:22,000
Gruba ryba.

689
00:01:22,000 --> 00:01:22,120
Ooo tak.|Patrz tu.

690
00:01:22,120 --> 00:01:22,239
Ale, nam nie wolno nosiæ|w pracy broni.

691
00:01:22,239 --> 00:01:22,400
I tak samo nie wolno nam|piæ w pracy alkoholu.

692
00:01:22,400 --> 00:01:22,560
Dobra. PrzeprowadŸmy rekonesans| tu z powrotem o 21:00.

693
00:01:22,640 --> 00:01:22,799
10:00.

694
00:01:22,840 --> 00:01:22,920
[Phil Collins"|"In The Air Tonight"]

695
00:01:22,920 --> 00:01:23,079
*Czujê, ¿e to siê stanie|dziœ wieczorem*

696
00:01:23,159 --> 00:01:23,319
*Ooo Bo¿e*

697
00:01:23,439 --> 00:01:23,480
/niech zadzwoni choæ jeden|fan Gatorów./

698
00:01:23,480 --> 00:01:23,519
/Gdzie s¹ teraz wszyscy fani Gatorów?/

699
00:01:23,519 --> 00:01:23,599
/Wszyscy ci fani Gatorów |dzwoni¹ jak odnios¹ zwyciêstwo./

700
00:01:23,599 --> 00:01:23,680
/ale teraz jak przegraliœcie|brakuje wam jaj ¿eby zadzwoniæ./

701
00:01:23,680 --> 00:01:23,799
/Czekam na jednego,|choæ jednego.../

702
00:01:23,799 --> 00:01:23,840
Co to kurwa s¹ Gatory?

703
00:01:23,840 --> 00:01:23,879
"Aligatory"... dru¿yna z koled¿u.

704
00:01:23,879 --> 00:01:23,959
- £ajzy.

705
00:01:23,959 --> 00:01:24,040
/Jestem fanem Gatorów |i dzwoniê./

706
00:01:24,040 --> 00:01:24,120
/I co masz nam do powiedzenia?/

707
00:01:24,120 --> 00:01:24,200
/Bo mówi³eœ, ¿e nie mamy|jaj ¿eby zadzwoniæ,/

708
00:01:24,200 --> 00:01:24,239
/wiêc dzwoniê./

709
00:01:24,239 --> 00:01:24,359
/To wszystko?|Dzwonisz ¿eby powiedzieæ, ¿e dzwonisz?/

710
00:01:24,359 --> 00:01:24,480
To miasto przyprawia |mnie o ból g³owy.

711
00:01:24,480 --> 00:01:24,560
Jak myœlisz po co taki |facet jak on tu przylaz³?

712
00:01:24,560 --> 00:01:24,680
Fajna praca, niez³y dom,|kupa siana.

713
00:01:24,680 --> 00:01:24,799
Co... czego on szuka|w takiej melinie?

714
00:01:24,799 --> 00:01:24,879
Mo¿e maj¹ w³aœnie "Happy Hours".

715
00:01:24,879 --> 00:01:25,000
Równie dobrze móg³bym sobie|za³o¿yæ wiadro na g³owê.

716
00:01:25,000 --> 00:01:25,040
IdŸ, idŸ.|Nie rób nic g³upiego.

717
00:01:25,040 --> 00:01:25,159
Jeœli chodzi o mnie,|to ca³y ten pomys³ jest g³upi.

718
00:01:25,159 --> 00:01:25,319
Chyba mamy tu jakiœ fanów Gatorów.

719
00:01:25,319 --> 00:01:25,359
Czy to ta armata wodna |w tej kieszeni,

720
00:01:25,359 --> 00:01:25,519
czy a¿ tak siê cieszysz,|¿e mnie widzisz?

721
00:01:25,560 --> 00:01:25,680
No to gdzie to zrobimy?

722
00:01:25,680 --> 00:01:25,760
Nie chcemy urz¹dziæ takiej|sceny jak ostatnio.

723
00:01:25,760 --> 00:01:25,840
No jest taki parking,|tam przy aptece.

724
00:01:25,840 --> 00:01:25,879
To brzmi na niez³e|miejsce by umrzeæ.

725
00:01:25,879 --> 00:01:26,040
Mo¿e byœ mi kupi³ jakiœ b³yszczyk do ust|jak ju¿ bêdzie po wszystkim.

726
00:01:26,079 --> 00:01:26,120
Wgapiasz siê w jej ty³ek?

727
00:01:26,120 --> 00:01:26,280
A ty nie?

728
00:01:26,280 --> 00:01:26,359
Wyrwij zza pasa swój pistolet,|kowboju.

729
00:01:26,359 --> 00:01:26,400
To gdzie chcesz ¿ebym ci strzeli³?

730
00:01:26,400 --> 00:01:26,439
Mo¿e strzeli³byœ jej |w krocze?

731
00:01:26,439 --> 00:01:26,519
Wygl¹dalibyœcie jak parka.

732
00:01:26,519 --> 00:01:26,560
Czy to jest twój znajomy?

733
00:01:26,560 --> 00:01:26,640
To mo¿e strzeli³bym ci na rêkê?

734
00:01:26,640 --> 00:01:26,799
To bêdzie moja pierwsza robótka rêczna.

735
00:01:26,799 --> 00:01:26,959
Staæ!

736
00:01:26,959 --> 00:01:27,040
- Ruchy, ruchy!|- Kto strzela?

737
00:01:27,040 --> 00:01:27,079
Andrew, ruszaj siê!

738
00:01:27,079 --> 00:01:27,239
- Ruchy, Andrew!

739
00:01:27,239 --> 00:01:27,280
Kurwa.|Kurwa.

740
00:01:27,280 --> 00:01:27,439
Ja pierdolê.

741
00:01:27,640 --> 00:01:27,760
W tej w³aœnie sekundzie,|funkcjonariusze Romero i Kramitz

742
00:01:27,760 --> 00:01:27,840
zmierzali na zachód|po Biscayne Boulevard.

743
00:01:27,840 --> 00:01:27,920
Trzy miesi¹ce wczeœniej,

744
00:01:27,920 --> 00:01:28,000
brali razem udzia³ w starciu|z dealerem narkotyków

745
00:01:28,000 --> 00:01:28,159
dok³adnie na tym skrzy¿owaniu,|które teraz mijali.

746
00:01:28,159 --> 00:01:28,319
Koszula Romero zosta³a rozerwana|podczas szamotaniny,

747
00:01:28,319 --> 00:01:28,359
ukazuj¹c jej czerwone body

748
00:01:28,359 --> 00:01:28,480
z kolekcji "¯¹dza" Victorii Secret.

749
00:01:28,480 --> 00:01:28,640
Kramitz nie potrafi³ tego|usun¹æ z pamiêci.

750
00:01:28,799 --> 00:01:28,959
Wiesz, tak sobie pomyœla³em,|¿e mo¿e byœmy siê czasem spiknêli.

751
00:01:28,959 --> 00:01:29,000
Walter, czy ty chcia³byœ |uprawiaæ ze mn¹ seks?

752
00:01:29,000 --> 00:01:29,120
Walter nie móg³ uwierzyæ w³asnym uszom.

753
00:01:29,120 --> 00:01:29,200
W jakiœ cudowny sposób|znalaz³ lukê we wszechœwiecie

754
00:01:29,200 --> 00:01:29,319
lukê, której faceci|szukali od tysi¹cleci

755
00:01:29,319 --> 00:01:29,359
lukê, która pozwoli³aby mu

756
00:01:29,359 --> 00:01:29,480
obejœæ ca³e to gadanie|i gadanie i gadanie

757
00:01:29,480 --> 00:01:29,519
i po prostu przejœæ do rzeczy?

758
00:01:29,519 --> 00:01:29,640
Walter ciê¿ko myœla³

759
00:01:29,640 --> 00:01:29,680
jakby tu uj¹æ w s³owa|odpowiedŸ na pytanie Monici.

760
00:01:29,680 --> 00:01:29,719
No.

761
00:01:29,719 --> 00:01:29,840
Ale ja nie chcê|uprawiaæ z tob¹ seksu.

762
00:01:29,840 --> 00:01:29,879
Jesteœ ¿onatym mê¿czyzn¹.

763
00:01:29,879 --> 00:01:29,959
No tak, ale nieszczêœliwie.

764
00:01:29,959 --> 00:01:30,000
Cz³owiek z broni¹.

765
00:01:30,000 --> 00:01:30,079
Policja!|Natychmiast rzuæ broñ!

766
00:01:30,079 --> 00:01:30,159
To nie jest moja broñ.|Taki facet...

767
00:01:30,159 --> 00:01:30,319
Rzuæ t¹ broñ!

768
00:01:30,400 --> 00:01:30,519
Jestem pi¹tkowym studentem.

769
00:01:30,519 --> 00:01:30,560
- Zamknij siê punku.|- Posterunkowy Kramitz,

770
00:01:30,560 --> 00:01:30,680
on nie wygl¹da nawet tak groŸnie jak |jeden z Backstreet Boys.

771
00:01:30,680 --> 00:01:30,760
Mogê z nim chwilê porozmawiaæ?

772
00:01:30,760 --> 00:01:30,840
Jak ci na imiê?

773
00:01:30,840 --> 00:01:30,879
Andrew Ryan.

774
00:01:30,879 --> 00:01:30,920
Andrew Ryan, co robisz z t¹ broni¹?

775
00:01:30,920 --> 00:01:31,040
Jakiœ dziwny facet|do nas strzela³.

776
00:01:31,040 --> 00:01:31,159
On go upuœci³|a ja podnios³em i uciek³em.

777
00:01:31,159 --> 00:01:31,319
Do jakich "nas"?

778
00:01:31,159 --> 00:01:31,239
Do mnie i moich przyjacio³|Matt'a i Jenny.

779
00:01:31,239 --> 00:01:31,359
Policja! Policja!

780
00:01:31,359 --> 00:01:31,400
Dok³adnie.|Jesteœmy z policji.

781
00:01:31,400 --> 00:01:31,519
Jack Pendick,|Big Sky Security.

782
00:01:31,519 --> 00:01:31,560
Tam na parkingu by³a dziewczyna,

783
00:01:31,560 --> 00:01:31,599
a oni chcieli j¹ zastrzeliæ z broni.

784
00:01:31,599 --> 00:01:31,719
Niech no zgadnê...|pistolet na wodê, tak?

785
00:01:31,719 --> 00:01:31,760
Tak.

786
00:01:31,760 --> 00:01:31,920
Panie Pendick, |czy ta broñ palna nale¿y do pana?

787
00:01:31,920 --> 00:01:31,959
Tak.

788
00:01:31,959 --> 00:01:32,040
Nie.

789
00:01:32,040 --> 00:01:32,200
Czy pan dzisiaj pi³, panie Pendick?

790
00:01:32,200 --> 00:01:32,359
Absolutnie nie.

791
00:01:32,439 --> 00:01:32,599
Z³ap go, Walter.

792
00:01:32,599 --> 00:01:32,760
Do góry r¹czki.

793
00:01:33,079 --> 00:01:33,120
Pamiêtasz mnie?

794
00:01:33,120 --> 00:01:33,239
Nie.

795
00:01:33,239 --> 00:01:33,319
Jeszcze z tob¹ nie skoñczy³em.

796
00:01:33,319 --> 00:01:33,480
Otwieraj kasê.

797
00:01:33,480 --> 00:01:33,640
Dotknij tego baseballa,|a odstrzelê ci g³owê .

798
00:01:33,680 --> 00:01:33,840
Dobra, Eddie, idŸ po to.

799
00:01:34,680 --> 00:01:34,719
Najpierw bierz grube banknoty.

800
00:01:34,719 --> 00:01:34,760
Który grobu banknot?

801
00:01:34,760 --> 00:01:34,840
Ten czy ten?

802
00:01:34,840 --> 00:01:35,000
- Gdzie s¹ pieni¹dze?|- Ja mam pieni¹dze.

803
00:01:35,159 --> 00:01:35,280
18 dolców?!

804
00:01:35,280 --> 00:01:35,319
Co to ma byæ za bar?

805
00:01:35,319 --> 00:01:35,359
Interes nie idzie.

806
00:01:35,359 --> 00:01:35,439
Z³a lokalizacja.

807
00:01:35,439 --> 00:01:35,599
Patrz Snake,|to ten ksi¹¿ê z wypasionego Jaguara.

808
00:01:35,599 --> 00:01:35,760
Ty...dawaj zegarek.

809
00:01:35,959 --> 00:01:36,040
Oh...³adniutki.

810
00:01:36,040 --> 00:01:36,200
Dobra.|Teraz dawaj mi portfel.

811
00:01:36,799 --> 00:01:36,840
Co tam jest?

812
00:01:36,840 --> 00:01:36,879
Bomba.

813
00:01:36,879 --> 00:01:36,959
- Jasne.|- Nie, to na serio bomba.

814
00:01:36,959 --> 00:01:37,040
Co goœcie to Rosjanie,|oni sprzedaj¹ bomby.

815
00:01:37,040 --> 00:01:37,079
- Bomby? ¯adnych bomb. To jest bar.|- To jest bar.

816
00:01:37,079 --> 00:01:37,239
Hej, Eddie|otwórz walizkê.

817
00:01:37,359 --> 00:01:37,400
A co jeœli to jest bomba?

818
00:01:37,400 --> 00:01:37,519
Có¿, to wtedy wybuchniesz, |i nikt nie bêdzie za tob¹ têskni³.

819
00:01:37,519 --> 00:01:37,680
Otwieraj.

820
00:01:37,760 --> 00:01:37,879
Wygl¹da jak utylizator œmieci.

821
00:01:37,879 --> 00:01:37,920
Nie, to ma mechanizm zegarowy|i zabezpieczenia.

822
00:01:37,920 --> 00:01:38,040
Pewnie s¹ w tym narkotyki|albo drogie kamienie.

823
00:01:38,040 --> 00:01:38,159
Snake, wypierdalajmy st¹d.

824
00:01:38,159 --> 00:01:38,239
Chyba s³ysza³em jeden z ich cichych alarmów.

825
00:01:38,239 --> 00:01:38,400
Twój wóz na zewn¹trz?|Dawaj kluczyki.

826
00:01:38,599 --> 00:01:38,680
Dobra ³ap siê za walizkê.

827
00:01:38,680 --> 00:01:38,719
jedziemy na przeja¿d¿kê.|Ksi¹¿ê jedzie z nami.

828
00:01:38,719 --> 00:01:38,840
Nie, nie, nie, nie chcecie mnie.|Nie chcecie mnie.

829
00:01:38,840 --> 00:01:38,879
Ich chcecie.|Ci goœcie to Rosjanie.

830
00:01:38,879 --> 00:01:38,959
- Oni maj¹ pociski. Tam jest...|- Zamknij siê dupku!

831
00:01:38,959 --> 00:01:39,040
Snake, chyba nam nieŸle posz³o.

832
00:01:39,040 --> 00:01:39,079
Czemu ju¿ sobie nie odpuœcimy?

833
00:01:39,079 --> 00:01:39,120
Mamy tu niez³¹ fuchê, Eddie.

834
00:01:39,120 --> 00:01:39,200
Mo¿e ty tego nie widzisz,|ale ja widzê.

835
00:01:39,200 --> 00:01:39,280
I dlatego ja jestem ja,|a ty jesteœ ty.

836
00:01:39,280 --> 00:01:39,400
Ten koleœ ma pewnie kupê |fajnych rzeczy u siebie.

837
00:01:39,400 --> 00:01:39,439
I tam siê w³aœnie udamy.|A to zabieramy ze sob¹.

838
00:01:39,439 --> 00:01:39,599
Za³o¿ê siê, ¿e tam w œrodku|jest czyste 14-karatowe z³oto.

839
00:01:39,640 --> 00:01:39,760
Ciê¿kie.

840
00:01:39,760 --> 00:01:39,920
Podnieœ to.

841
00:01:39,920 --> 00:01:39,959
Ty.

842
00:01:39,959 --> 00:01:40,120
PodejdŸ no tu ze swoim przyjacielem.

843
00:01:40,400 --> 00:01:40,480
To ciê oduczy bicia ludzi|kijami baseballowymi.

844
00:01:40,480 --> 00:01:40,640
Siadaj!

845
00:01:40,640 --> 00:01:40,760
Jeœli wy dupki spróbujecie zadzwoniæ|po gliny jak my pójdziemy,

846
00:01:40,760 --> 00:01:40,920
to nastêpna kula|przejdzie przez wasze g³owy.

847
00:01:40,959 --> 00:01:41,000
Idziemy!

848
00:01:41,000 --> 00:01:41,159
Ksi¹¿ê!

849
00:01:41,159 --> 00:01:41,280
...fani Gatorów.

850
00:01:41,280 --> 00:01:41,359
A ten japoñski doktor mówi,

851
00:01:41,359 --> 00:01:41,480
"Proszê pani, ma pani,|chorobê Dog'a £adnie."

852
00:01:41,480 --> 00:01:41,519
A paniusia na to,

853
00:01:41,519 --> 00:01:41,680
"Oh, nie, choroba Dog'a £adnie.|A co to znaczy?"

854
00:01:41,680 --> 00:01:41,760
A doktor na to,

855
00:01:41,760 --> 00:01:41,879
"To znaczy ¿e pani twarz| wygl¹da Dog£adnie jak pani dupa."

856
00:01:41,879 --> 00:01:41,959
Z³apa³eœ?

857
00:01:41,959 --> 00:01:42,120
"To znaczy ¿e pani twarz|wygl¹da Dog£adnie jak pani dupa."

858
00:01:42,280 --> 00:01:42,400
Kto kurna wymyœla,|te rzeczy, co?

859
00:01:42,400 --> 00:01:42,519
/Chodzi o to, ze ci fani|Gatorów tylko miel¹ jêzorami./

860
00:01:42,519 --> 00:01:42,560
/A jak przegraj¹ to|nawet nie pisn¹./

861
00:01:42,560 --> 00:01:42,680
/Có¿, ja jestem fanem Gatorów|i w³aœnie z tob¹ rozmawiam./

862
00:01:42,680 --> 00:01:42,719
/Wiêc jaki masz problem?/

863
00:01:42,719 --> 00:01:42,879
/Powiedzia³eœ, ¿e nie mamy jaj, ¿eby,|dzwoniæ, a ja dzwoniê.../

864
00:01:42,879 --> 00:01:43,000
Oni potrzebuj¹ jakiegoœ hobby.

865
00:01:43,000 --> 00:01:43,040
Jest nasz koleœ.

866
00:01:43,040 --> 00:01:43,079
I jak mniemam jest i nasz Tarzan

867
00:01:43,079 --> 00:01:43,200
Jak myœlisz gdzie oni jad¹...|do domu naszego goœcia

868
00:01:43,200 --> 00:01:43,359
"Dog£adnie."

869
00:01:43,400 --> 00:01:43,519
Panie posterunkowy.

870
00:01:43,519 --> 00:01:43,560
Panie posterunkowy, co siê dzieje?

871
00:01:43,560 --> 00:01:43,599
Có¿, mieliœmy ma³¹ strzelaninê,

872
00:01:43,599 --> 00:01:43,719
ale mamy wszystko pod kontrola, panno...

873
00:01:43,719 --> 00:01:43,840
Weintraub...|Heather Weintraub.

874
00:01:43,840 --> 00:01:43,920
Œliczne imiê.

875
00:01:43,920 --> 00:01:44,079
Chce pogadaæ z dwójk¹ twoich przyjació³.|Masz jakiœ pomys³ gdzie mog¹ byæ?

876
00:01:44,079 --> 00:01:44,239
Pewnie wrócili do domu Jenny.

877
00:01:44,280 --> 00:01:44,400
Funkcjonariuszu Kramitz!

878
00:01:44,400 --> 00:01:44,560
10-4.

